niedziela, 7 lutego 2010

Śnieżny raj

    Kilku moich czytelników, powiedziało mi, że pisząc zawsze narzekam. Ciągle wszystko krytykuję, wybrzydzam i nie jestem z niczego zadowolny. Więc proszę ! Oto jest. Pełny pochwał i zadowolenia felieton.

    Podczas ostatnich ferii, czyli prawie kilka dni temu, spędziłem osiem dni w austryjackich i szwajcarskich Alpach. Mimo tego, że od kilku lat jeżdzę do tej magicznej krainy, zawsze jestem szczerze zauroczony i szczęśliwy przebywając tam. Pełno śniegu, smakowite potrawy, piwa, (czasem) seksowne narciarki, słońce... Można wymieniać godzinami. Uważam, że wyjazdy na narty w Alpy, są jedynym w swoim rodzaju przeżyciem. Masz świadomość przebywania z ludźmi z całego globu, w stosunkowo małym miejscu. Łączysz się z nimi poprzez wspólne zjazdy, wjazdy wyciągami, bądź siedzenie w knajpie i czujesz się jak prawdziwy obywatel świata.
    Niektórzy podczas ferii latają do Egiptu, aby wygrzać swoje białe ciało i nanieść na skórę brudy pływające w hotelowych basenach i Morzu Czerwonym. Po jaką cholerę? Tego nie wiem. Zima jest zimą, śnieżny puch mamy do dyspozycji tylko przez kilka miesięcy, więc trzeba z tego korzystać ! Już niedługo śnieg stopi się a wśród nas zawita pełna zieleni i kwitnących roślin ciepła część roku. Wtedy bardzo chętnie pobaraszkuję na plażach południowych stolic ciepła. Lecz na pewno nie pojadę na lodowiec, aby przekroczyć granicę wiecznego śniegu.
   
    Kto nie doświadczył korzystania z wyciągów narciarskich znajdujących się w Alpach, musi mieć świadomość, iż ma kolejny cel w życiu do wykonania ! Nieważne jest to czy preferujesz narty, bądź snowboard. Możesz mieć do dyspozycji nawet lodówkę lub stare drewniane drzwi, na których zjedziesz w dół, ale przyjemność i uczucie jakie towarzyszy Ci podczas tej interakcji śniegu z małą, płaską powierzchnią czegoś tam, jest fenomenalne ! Czujesz się jakbyś płynął pośród gęstych fal śniegu, w czasie jazdy masz możliwość podziwiania fantastycznych widoków... Naprawdę trzeba to przeżyć osobiście !

    Tym razem nie będzie zaskakującej pointy, bądź powodującego wszelakie grymasy na twarzy zakończenia. Po prostu pisząc tekst, gdzie coś pochwalam, nie mam możliwości napisania czegoś szkokującego. Tylko stos superlatywów i nic poza tym. Napiszę krótko, jazda na nartach w Alpach jest doskonałym przeżyciem z wielu powodów i wyjazd w te tereny zdecydowanie wart jest swojej wysokiej ceny.
    Teraz ponownie będę krytykował co mi się tylko podoba, aby móc napisać teorie ciekawe, zajmujące i przyciągającego czytelników !
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz